Sen na lepszą pamięć

Pamięć poprawiają odpowiednie ćwiczenia, dieta, ruch na świeżym powietrzu. To nic nowego, ale czy jeszcze inne czynności mogą wpływać na nasze możliwości zapamiętywania? Badania naukowców pokazują, że nawet sen jest w stanie wpłynąć na lepszą przyswajalność informacji.

Dzieje się tak, ponieważ w czasie snu mózg jest aktywnie zaangażowany w proces nauki (Huber et al., 2004), co jest kluczowe dla kształtowania się pamięci długotrwałej. [1] Wiadomo powszechnie, że informacje, które próbujemy zapamiętać, są najpierw przechowywane w pamięci krótkotrwałej, dopiero w następnym etapie zostają „przenoszone” do pamięci długotrwałej. Okazuje się, że proces ten, zwany konsolidacją, który prowadzi do stabilizacji i wzmocnienia pamięci, trwa także w trakcie snu. Tak więc, nasz mózg działa sprawniej po popołudniowej drzemce i o wiele sprawniej po dobrze przespanej nocy (Stickgold, 2005). [2]

Największa „heca” polega na tym, że nawet kiedy przestajemy rozmyślać nad jakimś problemem, próbując wymyślić rozwiązanie, nasz mózg, już nawet w podświadomości, nadal „przetrawia” męczącą nas kwestię. Chyba nikomu nie jest obce porzekadło: „Masz problem, to się z nim prześpij”. Faktycznie, kiedy wstaniemy rano nasz mózg może nam podsunąć gotowe rozwiązanie, bo podczas snu procesy myślowe dalej były ukierunkowane na trudne zagadnienie.

Naukowcy opracowali szereg eksperymentów pozwalających sprawdzić, czy faktycznie sen ma wpływ na pamięć. Jednym z ciekawszych przykładów, dobitnie wskazujących na występowanie wspomnianej zależności, jest eksperyment polegający na pisaniu na klawiaturze.

Uczestnicy mieli jak najszybciej napisać ciąg cyfr, na przykład 4-1-2-2-4. Pierwsze postępy widoczne były już po pięciu minutach ćwiczeń, a po kolejnych dwunastu 30-sekundowych próbach tempo pisania zwiększyło się o 60% (Stickgold, 2005). W powtórnej próbie, przeprowadzonej po przerwie trwającej od 4 do 12 godzin, nie było widać dalszych postępów, ale po przespanej nocy i tempo, i poprawność wykonania zadania zwiększyły się o 20% i o 26% po kolejnych dwóch nocach. Takie dane dowodzą tego, że w czasie snu pamięć się poprawia. [3]

Ważny jest też rodzaj, a właściwie różnorodność przyswajanych informacji. Okazuje się, że sen pomaga w nauce pod warunkiem, że nie przyswajamy naraz treści tego samego typu. Odnosząc się do opisanego eksperymentu, jeśli bezpośrednio po pierwszym treningu przejdziemy do nauki drugiego ciągu cyfr, na drugi dzień postępy będą widoczne tylko przy pisaniu tego ostatniego (Walker et al., 2003). [4]

Czy faktycznie sen jest złotym środkiem do doskonałej pamięci? Jak wskazują specjaliści: Dowody naukowe na to, że w czasie snu dochodzi do konsolidacji pamięci wydarzeń (tego, co wydarzyło się wczoraj) i faktów (imienia nowego kolegi z pracy) są słabsze. Jednak wyniki niektórych eksperymentów, polegających na zapamiętywaniu niemających znaczenia słów czy skojarzonych par wyrazów, pozwalają przypuszczać, że pierwsze godziny snu nocnego (w których dominuje sen głęboki) wspomagają pamięć deklaratywną (Stickgold, 2005).[5]

Jak widać nie można bagatelizować roli snu w procesie zapamiętywania, zwłaszcza, że wykorzystanie tego procesu jako „naturalnego wspomagacza” pamięci nie będzie dla nikogo przykrym obowiązkiem.

Follow me!